Głównym celem konkursu, mającego już ponad 25-letnią historię, jest edukacja plastyczna i zarazem promocja wielu dyscyplin sportu lotniczego oraz lotnictwa i astronautyki. Uczestniczą w nim dzieci i młodzież w wieku 6-18 lat. Rozstrzygnięcie konkursu odbywa się drogą selekcji w konkursach lokalnych np. w ramach szkoły lub domu kultury, w finałach regionalnych - na terenie działania aeroklubu regionalnego,  w finale ogólnopolskim - w Warszawie oraz w finale międzynarodowym - w Lozannie (Szwajcaria). Od 7 lat, z upoważnienia Aeroklubu Polskiego, organizatorem Finału Ogólnopolskiego jest Bemowskie Centrum Kultury w Dzielnicy Bemowo m.st. Warszawy. W tym roku zadaniem uczestników (na całym świecie) było namalowanie tematu ”Moja ulubiona dyscyplina sportu lotniczego”.

Szkoda, że sroga zima oraz inne powody sprawiły, że tegoroczny finał trzeba było odwołać, ale organizatorzy tak szybko się nie poddają i za rok Finał Ogólnopolski będzie miał nieco inną formę. Mamy nadzieję, że bardziej zachęcającą do przyjazdu do stolicy. Na razie nie możemy zdradzić więcej szczegółów.

W programie uroczystości wręczenia nagród organizatorzy planowano między innymi: wystawę pokonkursową, mini koncert dla młodych artystów, spotkanie z pil. Lechem Kasprowiczem i jego modelami oraz wiele atrakcji dodatkowych. Po odwołaniu uroczystości, te pięknie oprawione dyplomy, nagrody rzeczowe ufundowane przez Bemowskie Centrum Kultury oraz oryginalne medale Aeroklubu Polskiego trzeba było wysłać pocztą. 

Nieco więcej szczęścia miała Ala Staszewska, która zachwyciła swą pracą niemal wszystkich paralotniarzy z „Gekon Glide Club”. Zachwyciła do tego stopnia, że postanowili oni uhonorować młodą Artystkę dyplomem i upominkiem, a wiceprezes GGC – Adam Rdzanek, dowiedziawszy się, że Ala będzie odbierała swoje nagrody w Artbemie, rzucił swoje domowe zajęcia (jest z Bemowa) i szybko przyjechał by spotkać się z Artystką i zadać najważniejsze pytanie: co ją zainspirowało do namalowania pracy tak pięknie pokazującej paralotniarstwo. Ala powiedziała nam, że wielokrotnie obserwowała paralotnie latające na klifie (to taki specyficzny rodzaj latania nad stromym brzegiem morza) w pobliżu miejsca, gdzie wypoczywała z rodziną. Zawsze rozmyślała o tym co oni tam z góry widzą, co myślą, co czują – szybując nad głowami wczasowiczów? I to właśnie było dla niej inspiracją.

Spotkanie wypadło fantastycznie i zakończyło się zaproszeniem Ali na lądowisko paralotniarzy z GGC – jak tylko nadejdzie lato.

FAI FAI

fot. Michał Bogoński

A przy okazji jak piszemy o lataniu, to warto też wrócić do Finału Warszawskiego i podkreślić, że dyrekcja Aeroklubu Warszawskiego od kilku lat organizuje warszawskim laureatom loty widokowe nad Warszawą. To najlepszy dowód jak dla Aeroklubu ważna i cenna jest ta światowa akcja o charakterze edukacyjnym.

Bogdan Wierzba

Nasi Partnerzy

     
     

 

JSN Mico template designed by JoomlaShine.com