Włoskie Alpy
GEKON GLIDE CLUB narodził się w maju 2000 r., podczas wspólnego wyjazdu do Włoch. Dziwna nazwa powstała w wyniku geriatrycznych dolegliwości jednego z uczestników. We włoskich alpach lataliśmy wspólnie z potężnymi sępami płowymi, które nazywane są gryfonami. Niestety, nazwa była za trudna do zapamiętania przez Piotrka S., który nagminnie nazywał je gekonami. Lapsus ten stał się bodźcem do nadania klubowi tej bardzo "glajciarskiej" nazwy.

kongres ;)

Pewnego sierpniowego wieczoru, podczas II Paralotniowego Pucharu Pomorza w Borsku przy "kufelku piwa", oficjalnie zaistniał GEKON GLIDE CLUB. Świeżo powołany (przez siebie) zarząd ustalił, że celem klubu będzie doskonała wspólna zabawa, doskonalenie własnych umiejętności i wymiana doświadczeń, a ponadto pomoc kolegom i działania mające na celu integrowanie "światka paralotniowego".


Górka śmieciowaW związku z faktem, że większość z nas pochodzi z Warszawy i okolic, a na weekendowe latanie zmuszeni byliśmy jeździć do Janowca, Pińczowa, Bełchatowa, Chrcynna, itp. , co wiązało się z niemałymi "kilometrami w kołach", zaczęliśmy poszukiwania innych możliwości.
Wybór padł na Wołomin, w którym znajduje się góra, niestety jedynie śmieciowa, ale zadbana i położona wśród rozległych pięknych łąk. Właśnie na tych łąkach część z nas po raz pierwszy spróbowała latania z "kosiarką".

 
Stacja meteo

W tymczasowej siedzibie GGC została wybudowana - specjalnie na potrzeby klubowiczów - stacja meteorologiczna, która wydatnie przyczynia się, dzięki swojej nieprawdopodobnej precyzji, do stawiania trafnych prognoz lotniczych.
W związku z dużym zapotrzebowaniem na tak wysokiej klasy sprzęt, musieliśmy uruchomić produkcję i od tej pory zamówienia przyjmujemy z miesięcznym wyprzedzeniem.



Podczas nielotnych dni zajmujemy się uprawianiem sportów pararajdowych na sprzęcie własnej konstrukcji, który również cieszy się dużym wzięciem.

 

 


Nawet nie zauważyliśmy kiedy Gekon Glide Club tak się rozrósł! Dołączyli do nas głównie młodzi i niedoświadczeni piloci, często świeżo po kursie, ale nie tylko. Niepowtarzalna atmosfera panująca w naszym klubie sprawiła, że coraz więcej osób chce do nas przystąpić. To nas oczywiście cieszy więc chętnie przyjmujemy w nasze szeregi ludzi myślących i czujących podobnie, dla których paralotnia wiele znaczy. Cenna jest świadomość, że w trudnych momentach możemy liczyć na pomoc kolegów.

miting w Wołominie
Celem naszego klubu jest przede wszystkim wspólna zabawa, ale nie tylko. Sporo uwagi poświęcamy organizowaniu imprez paralotniowych. Niektóre już za nami, ale i spodziewamy się kolejnych...




Ciągle poszukujemy nowych miejsc do latania, dających nam szansę bycia pierwszymi, którzy poznają ich specyfikę, niezaprzeczalne zalety, ale też potencjalne niebezpieczeństwa.


Ponieważ dobrze czujemy się w swoim towarzystwie zarówno w powietrzu jak i na ziemi, organizujemy wspólne wyjazdy zagraniczne (chyba do historii przejdzie nasz wesoły autobus wjeżdżający na góry Słowenii, który został zauważony przez wielu znajomych paralotniarzy), a wyjazdy do Słowacji gdzie poza ‘górą cudów’ (czytaj Stranik) urzeka kemping w Varinie na pewno nie raz powtórzymy.
Wyjazdy w różne rejony Polski są jeszcze częstsze. Latamy od północy (np. Władysławowo) po południowe krańce kraju (Pińczów, Janowiec, Szczyrk).


Paralotniarstwo jest dla nas najważniejsze, ale jesteśmy otwarci na różne formy aktywności. Dzięki Gekonom mającym doświadczenie w uprawianiu innych sportów podejmujemy kolejne wyzwania. 
Większość z nas poznała smak pływania na nartach wodnych i wakebordzie a także windsurfing. Z kolei zimą jeździmy z pasją na nartach i snowbordzie.



Każdy z nas stara się coś zrobić dla Klubu a w związku z tym, że tu nie ma żadnych przymusów i zobowiązań nałożonych odgórnie, każdy robi to tylko dlatego, że chce. Właśnie w taki sposób „dorobiliśmy” się własnej wyciągarki w Wołominie. Dzięki niej możemy się holować zawsze wtedy, gdy mamy ochotę.


kurs
Ponieważ chcemy to robić odpowiedzialnie i profesjonalnie, a przede wszystkim bezpiecznie dlatego organizujemy kursy uzupełniające naszą wiedzę. Tak właśnie wielu z nas ukończyło kurs dla kierowników startu i wyciągarkowych.

rsh
Zorganizowaliśmy także kurs układania RSH – czyli ‘poznaj swój zapas’. Nie chcemy by ktokolwiek sam przekładał zapas, ale żeby każdy mógł liczyć na siebie w sytuacji krytycznej.

Aby świadomie korzystać z fal eteru i nie obawiać się zniszczenia lub skonfiskowania radia przy przekraczaniu granicy, zdaliśmy z wynikiem pozytywnym kurs krótkofalarski.

Od czasu do czasu spotykamy się w „Irish Pubie” lub w innym lokalu by przy piwie i w miłej atmosferze porozmawiać o ważnych dla nas sprawach lub o tych zupełnie błahych.

Pomysłodawcami są wszyscy klubowicze. To oni inicjują nowe działania i kierunki rozwoju Klubu. Aby stać się jednym z nas wcale nie trzeba być paralotniarzem – wystarczy chęć i zaangażowanie w to, co chcemy wspólnie osiągnąć. Sprawdź to! Zarejestruj się jako sympatyk GGC!

Nasi Partnerzy

     
     

 

JSN Mico template designed by JoomlaShine.com